Pierwsze dziecko – pierwszy ząbek

Listopad 3, 2011

Ząbki mleczne zaczynają wyrzynać się około szóstego miesiąca życia. Za normę przyjmuje się przedział 5-10 miesiąc wyrzynania u dzieci donoszonych, a 6-11 u wcześniaczków.

Najszybciej „kiełkują” dolne siekacze – przyśrodkowe, czyli tzw. „jedynki” – mleczaki. U niektórych brzdąców, jakie pierwsze, mogą pojawić się górne siekacze – jest to zależne od indywidualnych cech genetycznych, odziedziczonych przez małego człowieka. Gdy w głowach młodych rodziców wyświetla się hasło: „na świat ma przyjść nasze pierwsze dziecko – jak się na nie przygotować, co kupić, jakie informacje wcześniej zebrać?”, zwykle temat ząbkowania nie należy do najpilniej omawianych kwestii. A warto – zawczasu – zebrać informacje o dobrych dziecięcych stomatologach oraz o sposobach pielęgnacji mleczaków i jamy ustnej naszego brzdąca.

Podpytajmy się też znajomych rodziców o metody ukojenia bólu małych dziąseł. W aptekach są dostępne kremy i maści uśmierzające pieczenie, szczypanie i obrzęk tkanki. Warto też przykładać do policzka szkraba kostki lodu, zawinięte w bawełnianą chusteczkę. Etap smoczkowania, przedłużany do czasu wyrznięcia się wszystkich ząbków, nie jest najlepszym rozwiązaniem problemu. Choć ssanie i gryzienie smoczka uspokaja dzieci, może jednak powodować wady zgryzu, które trudno jest potem wyleczyć.

W efekcie, gabinetach stomatologii dziecięcej dzieją się dantejskie sceny: dzieci płaczą wraz z rodzicami, konieczne jest farmakologiczne uspokojenie malutkiego pacjenta albo zalecenie, by rodzice nie wchodzili we dwójkę do gabinetu. Jeśli źle znosimy dentystyczne widoki, w gabinecie wystarczy obecność lekarza, kilkumiesięcznego pacjenta i naszego cierpliwego partnera. Gdy stres rodzicielki udziela się dziecku – poczekajmy na bliskich przed drzwiami gabinetu. W prywatnych klinikach ortodontycznych personel szczegółowo i życzliwie odpowiada na wszystkie pytania młodej mamy – zamiast więc wysłuchiwać przez ściany łkania badanego maluszka, dowiedzmy się o sposobach leczenia małych ząbkach, o kosztorysie i grafiku przyjęć, stworzonych przez naszego lekarza prowadzącego.

 


Strach przed dentystą – jak sobie z nim radzić?

Sierpień 24, 2011

Dentysta dla niejednego dziecka jest większym strachem z dzieciństwa, niż potwór czyhający w szafie, czy też inny upiór, spotykany w snach. Nic dziwnego, zwłaszcza, że nie każdy dentysta ma „podejście” i sama jego postawa powoduje, że otworzenie buzi, w celu przeprowadzenia rutynowej kontroli jest niemożliwe. Trudno się dziwić dziecku, skoro wielu dorosłych ogarnia strach na samą myśl o wizycie u stomatologa. Jak przygotować pociechę i siebie do wizyty, niekoniecznie pierwszej?

W sieci znaleźć można wiele porad dla matek i ojców maluchów, którzy mają problem z wizytami u dentysty. Postanowiliśmy je zebrać i przedstawić raz jeszcze – dla przypomnienia. Pierwszym krokiem będzie rozmowa z dzieckiem – przedstawienie mu informacji na temat tego, kim jest dentysta, jak wygląda i co jest jego zadaniem. Rodzice mogą zorganizować mini teatrzyk, dobrym rozwiązaniem jest też wspólne rysowanie, czy kolorowanie gotowych ilustracji. To pozwoli na oswojenie dziecka.

Świetnym pomysłem jest również symulacja takiej wizyty, na przykład na misiu lub lalce. Przeprowadźcie ją wspólnie – niech dziecko będzie dentystą, miś pacjentem, a Wy, rodzice, asystentami. Podpowiadajcie dziecku, co ma robić, jak się zachować i w jaki sposób uspokoić zabawkę.

Przed właściwą wizytą można udać się na wizytę oswajającą. Należy koniecznie powiedzieć o tym dziecku. Jeśli korzystamy z usług dobrego dentysty, to podejdzie do sprawy fachowo. Pokaże dziecku jak pracuje, jakich narzędzi używa, może nawet pozwoli się „zbadać”. To przekona dziecko, że nie ma się czego bać, a przy prawdziwej wizycie będzie już oswojone z nowym miejscem.

Samotne wychowywanie dziecka sprawia, że często widzimy problemy tam, gdzie ich nie ma. Czasem jednak wystarczy trzeźwe myślenie, aby i dziecko i rodzic nie czuli się zestresowani. Po udanej wizycie u dentysty, dziecku należy się prezent – może to być drobna zabawka, wyjście na lody, czy na ulubiony film do kina – dziecko, które będzie czuło się nagradzane, uświadomi sobie, że stresujące sytuacje wcale aż takie nie są, a strach ma tylko wielkie oczy.


Co zrobić w obliczu bolesnego ząbkowania?

Sierpień 4, 2011

 Większość maluchów nie odczuwa specjalnie boleśnie wyrzynania się pierwszych ząbków. Wśród dzieci zdarzają się jednak przypadki, które są bardziej wrażliwe na ból i zwłaszcza tworzenie się siekaczy może być dla nich nieprzyjemnym doznaniem. Każdej matce serce się kraje, kiedy widzi jak jej maleństwo to przeżywa, warto więc odpowiedzić sobie na pytanie- jakie są domowe sposoby łagodzenia dolegliwości ząbkowania?

Warto zainwestować w gryzak gumowy. Łatwo utrzymać go w czystości, a dodatkowo można go włożyć do lodówki i schłodzić, co również może załagodzić ból u maleństwa. Gryzak ma na celu przyspieszenie przesuwania zęba w kierunku jamy ustnej, co kończy wszelkie niemiłe doznania związane z ząbkowaniem.

Na pewno jesteś ciekawa, jakie leki są bezpieczne dla twojego dziecka, które płacze z powodu wyrzynających się ząbków. W tej materii trzeba być wyjątkowo ostrożnym. Przed zakupem zawsze patrz na skład chemiczny lekarstw, a najlepiej zapytaj o radę jakąś doświadczoną aptekarkę, która dobrze orientuje sie w temacie pielęgnacji małego dziecka. Generalnie medykamenty dzielimy na te działające miejscowo i te, które działają ogólnie. Pamiętaj tylko aby stosować leki jako ostatnią deskę ratunku, wtedy kiedy dziecko nic nie je, nie pije, nie ma ochotę na zabawę.

Kiedy ząbkowanie przebiega w niespokojny, odbiegający od normy sposób, warto skonsultować się z lekarzem. Silne zaczerwienie dziąseł lub ich opuchnięcie może być pierwszym objawem zropnienia zęba mlecznego, co może pociągnąć za sobą pewne negatywne konsekwencje, które w prostej lini prowadzą do chorób dzieci.

Podsumowując, kiedy widzisz, że zbliża się czas, kiedy twojemu dziecku zaczynają rosnąć zęby, bądź czujna. U większości dzieci ten proces przebiega bezboleśnie i bez większych problemów, jednak może się okazać, że jesteś mamą małego pechowca, który będzie musiał swoje przecierpieć zanim dołączy do dumnych posiadaczy pełnego uzębienia.


Ząbkowanie w wieku poniemowlęcym

Maj 23, 2011

Przez drugi rok życia dziecko ząbkuje niemal cały czas. Najwięcej płaczu może spowodować wyrzynanie się pierwszych zębów trzonowych, co ma miejsce między dwunastym, a piętnastym miesiącem życia. Na drugą parę trzonowych zębów przyjdzie czas w wieku między dwudziestym, a dwudziestym czwartym miesiącem.

Dolegliwości spowodowane wyżynaniem się zębów mogą być dla dziecka bardzo nieprzyjemne i drażniące. Policzek od strony rosnącego zęba może być zauważalnie zaczerwieniony, spuchnięty i gorący. Każda z normalnych czynności, takich jak ssanie, żucie czy gryzienie może powodować ból. Dziecko może mieć z tego powodu nawet problemy ze snem, tym bardziej jeżeli nauczone jest ssać kciuk przez zaśnięciem.  Niestety nie ma prostego i działającego jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki sposobu na to, żeby po prostu przestało boleć. Pocieszające jest jednak to, że ból z pewnością nie będzie trwał dłużej, niż kilka dni na jeden ząbek. Są jednak sposoby, które mogą przynieść dziecku ulgę.

Zimny gryzak. Do kupienia są specjalne gryzaki, wypełnione żelem, który można chłodzić w lodówce. Taki gryzak może przynieść dużą ulgę, trzeba jednak uważać, żeby maluch nie przegryzł zabawki. Można również pomasować dziąsła dziecka palcem.

Trzeba pamiętać o tym, że gdy dziecko ząbkuje, nawet ssanie smoczka butelki może powodować nieznośny ból dziąseł. Można spróbować podawać dziecku napój w kubeczku.

Kolejna rzecz, o której należy pamiętać to fakt, iż u dziecka w czasie zimy bardzo łatwo o zapalenie ucha. Wspominam o tym w tym poście, ponieważ nie trudno jest pomylić u dziecka w tym wieku ból ucha z bólem dziąsła. W czasie zimowych spacerów konieczna jest czapka i szalik, które porządnie będą chronić szyje i uszy.  Jeżeli jednak zauważymy, że dziecko regularnie przykłada rączkę do jednego z policzków i dodatkowo nie może spać, ani jeść, powinniśmy odwiedzić lekarza.


Ząbkowanie u starszego niemowlęcia

Maj 23, 2011

Po upływie szóstego miesiąca życia reszta ząbków pojawia się bardzo szybko. Pierwszy dolny siekać wyrzyna się właśnie około szóstego miesiąca i zaraz po nim drugi dolny siekacz. W siódmym miesiącu najczęściej widać pierwszą górną jedynkę, a w ósmym miesiącu jest ich już cztery. Dziewiąty i dziesiąty miesiąc to kolejna para dolnych siekaczy. Niemowlę ma już wiec cztery górne i cztery dolne siekacze i może ugryźć. Po pojawieniu się tych czterech ząbków najczęściej jest przerwa zanim pojawią się kolejne zęby trzonowe. U niektórych dzieci pierwszy trzonowy ząb pojawia się mniej więcej z czasie pierwszych urodzin, u niektórych później. Tak naprawdę niewiele niemowląt odczuwa poważne dolegliwości związane z wyrzynaniem się zębów, najczęściej jednak są to krótkotrwałe, niewielkie bóle. Ostre i płaskie siekacze wyrzynają się szybko i bez problemu, gorzej jest z większymi i szerszymi zębami trzonowymi, które pokażą się zaraz po siekaczach. Gdy dziecku pojawią się ząbki należy zadbać o to, aby miało ono co gryźć. Najlepsze będą specjalnie do tego przystosowane gryzaki, ale nie koniecznie tylko one. Maluch bardzo chętnie do buzi będzie brał wszystko co wpadnie mu w rączki.  Zadbajmy jedynie, aby były to przedmioty gładkie i czyste. Dzięki gryzieniu niemowlak stępi również ostre końcówki pierwszych ząbków.

Wiemy, że w dbaniu o zęby ważne jest utrzymanie ich właściwego poziomu higieny.  Nie inaczej jest w przypadku niemowlaków. Jeżeli dziecko ma tylko trzy ząbki już należy sprawdzać ich czystość. Ważne jest, aby nie utkwił między nimi kawałek pokarmu, który dziecko miałoby późnej w buzi przez kilka godzin. Jeżeli zauważymy między ząbkami kawałek jabłka czy marchewki, koniecznie trzeba go usunąć.  Bardzo dobrze jest zachęcać dziecko do picia wody. Jeżeli maluch ma odpowiedni poziom witaminy C nie potrzebne są mu dodatkowo słodkie soczki. Woda ugasi pragnienie, a przy okazji wypłuka buzię z resztek mleka i innych pokarmów. Można zacząć już także mycie ząbków miękką szczoteczką i specjalnie dla dzieci przystosowaną fluoryzowaną pastą.  Im wcześniej dziecko przyzwyczai się do tego zwyczaju czyszczenia zębów tym lepiej. Samo szczotkowanie da niewiele, ale fluor zawarty w paście wzmocni szkliwo.

Dbać należy również o te zęby, które jeszcze nie przekuły dziąsła. Aby zęby były zdrowe i mocne, ważne jest dostarczenie organizmowi wapna i witaminy D. Jeżeli mieszkamy w regionach, w których woda nie zawiera zbyt wiele fluoru, dobrze jest kupić specjalne rozpuszczalne tabletki fluorowe.


Pierwsze plomby, urazy zębów

Maj 23, 2011

Choćby małemu podobało się sie dotąd u dentysty, trudno oczekiwać zachwytu gdy dojdzie do zakładania plomby. Nie dramatyzujcie z góry tego wydarzenia, ale też nie wmawiajcie małemu, że to żadna przykrość. Nawet przy powierzchownym ubytku szkliwa, kiedy borowanie nie musi być bolesne, przenikliwy zgrzyt wiertła i wstrzykiwanie wody są wystarczająco przykre, zwłaszcza gdy zabieg dotyczy górnego ząbka. A gdy dziura sięga w głąb miazgi, zabieg jest bolesny. Wyjaśnijcie małemu, do czego służy wiertło dentystyczne, pokażcie w lusterku uszkodzony ząbek. Podczas borowania ma sie wrażenie, ze boli cała szczeka, wiec małego może pokrzepić świadomość, że dziura w zębie jest “taka maleńka”. Mały powinien wiedzieć, ze może poprosić o chwile odpoczynku (np. przez podniesienie ręki). Dzięki temu nie będzie czuł się bezradny i torturowany ani reagował paniką – teraz lub podczas następnej wizyty.

Traktowane z taktem i wyrozumiałością, dziecko w wieku przedszkolnym potrafi znieść niemal wszystkie zabiegi, jakim może być poddane u stomatologa. Bywają jednak wyjątki.  W razie stanowczych protestów musicie uzgodnić z dentystą tryb postępowania. Przymus fizyczny jest nie do przyjęcia, wiec albo ustalicie, że czeka się z zabiegiem kilka miesięcy – z nadzieją, ze mały wykaże więcej odporności- albo zapadnie decyzja, by podać łagodny środek uspokajający czy nawet zastosować znieczulenie ogólne – skoro natychmiastowa interwencja jest niezbędna. Znieczulenie musi odbywać się pod kontrola dobrego anestezjologa, wiec gdyby stomatolog chciał własnoręcznie aplikować środek znieczulający, musicie poszukać innego.

Ząbki nie są osadzone u dziecka bezpośrednio w kości szczękowej, lecz w wyściełającej ją warstwie elastycznej tkanki łącznej, która pełni rolę amortyzatora. Dlatego wybicie zęba może nastąpić jedynie pod wpływem bardzo silnego uderzenia.

Bezpośrednie uderzenie może wbić ząb mleczny na powrót w dziąsło. Czubek powinien być widoczny lub wyczuwalny pod palcem na powierzchni dziąsła, podobnie jak w okresie wyrzynania sie, a po pewnym czasie powinien wyłonić się ponad dziąsło cały ząb. Jeśli podczas urazu doszło do uszkodzenia nerwu, to rozwinie się martwica i ząbek wyraźnie zmieni zabarwienie na żółtawe. Stomatolog zapewne pocieszy was, ponieważ nawet martwy ząb może pozostać w szczęce i pełnić swoje zadanie do czasu, gdy wymieni go ząb stały.


Dbanie o zęby dziecka w wieku poniemowlęcym

Maj 23, 2011

Tworzenie sie mocnych zębów, odpornych na próchnicę, jest związane z odpowiednią dietą. Pierwsze ząbki dziecka uformowały sie jeszcze w życiu płodowym, ich jakość zależy wiec od tego, jak żywiła sie matka w okresie ciąży. Teraz trzeba zadbać o to, aby następne ząbki dziecka wyrosły mocne oraz żeby nie psuły sie te, które juz są.

Dopilnuj, żeby dostarczać dziecku dużo wapna i witaminy D potrzebnych organizmowi do tworzenia kości i zębów.

Dowiedz się, czy woda, z której korzystacie, zawiera fluor. Ten śladowy minerał ma większe niż cokolwiek innego znaczenie dla wzmocnienia szkliwa i zapobiegania próchnicy. Jeżeli woda nie zawiera dość fluoru, zapytajcie pediatrę lub dentystę, jak najlepiej dostarczyć dziecku ten minerał.

Regularnie myj dziecku ząbki, szczególnie od momentu pojawienia się pierwszych trzonowców, które maja nierówne powierzchnie i do których łatwo przywierają kawałki jedzenia.

Celem jest usuniecie wszystkich resztek pokarmów z powierzchni zębów i ze szczelin miedzy nimi. Można to zrobić za pomocą malej, miękkiej szczoteczki. Należy szczotkować zęby przynajmniej dwa razy dziennie, ostatni raz po kolacji, tak żeby resztki jedzenia nie zostały w buzi na noc. Zawsze stosuj fluoryzowana pastę. Wskazane jest także bezpośrednie zastosowanie fluoru na zęby. Istotne znaczenie mają również jego śladowe ilości przy okazji połknięte przez dziecko. Słodkie, klejące się potrawy, zostające długo na zębach, stanowią największe niebezpieczeństwo wytwarzania kwasu powodującego próchnicę. Nie należy dawać tego typu potraw na zakończenie posiłku, chyba że dziecko zaraz potem będzie mieć dokładnie umyte ząbki. Nie pomaga zębom jedzenie po słodyczach jabłka. Znacznie lepiej zostaną wypłukane paroma łykami wody.

Nie dawaj małemu na noc do łóżka słodzonych smoczków ani butelek z mlekiem czy słodkimi napojami. Słodzone smoczki są przyczyną bardzo wielu przypadków próchnicy u dzieci poniżej trzeciego roku życia. Nie ma potrzeby wprowadzać tego szkodliwego przyzwyczajenia. Nic takiego nie przyjdzie dziecku do głowy dopóki nie zostanie mu to zaproponowane. Niewątpliwie kuszące jest dać maluchowi butelkę do łóżka, jeżeli nie może usnąć. Pamiętaj jednak, że nawet zwykle mleko zawiera dość cukru, aby spowodować kłopoty z zębami, jeżeli przez długi czas znajduje sie w buzi. Słodzone napoje z butelki są równie szkodliwe, jak słodzone smoczki. Jeżeli juz musisz dać dziecku cos do ssania, niech to będzie zwykły smoczek albo butelka z wodą.

Zabierz dziecko do dentysty, zanim skończy dwa lata. Dentyści pracujący w przychodniach dla małych dzieci potrafią postępować z maluchami tak, ze mile wrażenia z tych pierwszych wizyt ułatwiają sprawę na później.


Pierwsza wizyta u dentysty

Maj 23, 2011

W drugim roku życia dobrze jest wybrać się z dzieckiem na tak zwaną „oswajającą” wizytę u dentysty. Mimo że pewnie dziecko ma zdrowe zęby taka wizyta zaowocuje brakiem późniejszych problemów z wizytami u dentysty. Nie należy też zaniedbywać mleczaków, usprawiedliwiając to rozumowaniem, że przecież i tak wylecą. Zęby mleczne służyć będą kilka lat, a ich zdrowie wpływa także na drugie, stałe uzębienie i kształt zgryzu. Całkowita wymiana zębów mlecznych na stałe kończy się dopiero w czternastym roku życia. To dzięki mleczakom tworzą się miejsca na zęby stałe.  Wszelkie ubytki czy deformacje mleczaków mogą wpłynąć na późniejszy kształt uzębienia na całe życie. Dlatego tak ważne jest, aby dbać również o mleczaki.

Nie należy również odwlekać wizyty u dentysty do momentu aż dziecko zacznie skarżyć się na ból zęba. Wcześnie wykryty ubytek będzie szybko i bezboleśnie wyleczony, a dziecko nie zniechęci się do wizyt u dentysty.

Odradzałabym pierwsze wizyty u byle jakiego dentysty. Oczywiście nie mam tu na myśli doświadczenia zawodowego. Tu każdy powinien być wysoce wykwalifikowany i z odpowiednim stażem pracy. Mam jednak na myśli tych dentystów, którzy mają doświadczenie w leczeniu uzębienia najmłodszych pacjentów. Pamiętajmy, że dla malucha pierwsze tego typu wizyty będą bardzo dziwne. Obca osoba w białym ubraniu ma “grzebać ” mu w buzi jakimiś metalowymi narzędziami. Tak nie inaczej wygląda to od strony dziecka. Ważne jest więc, aby porozmawiać z dzieckiem jeszcze w domu i opowiedzieć o tym, jak będzie wyglądała wizyta u dentysty. Dalej wybrać takiego lekarza, który szybko zdobędzie zaufanie dziecka.


Zapobieganie próchnicy

Maj 23, 2011

Kiedy dziecko będzie w wieku dwóch i pół lat, najprawdopodobniej będzie miało już wszystkie mleczne ząbki. Ich komplet to dziesięć zębów, po cztery siekacze na górze i na dole, cztery trzonowe również na górze i dole oraz po dwa kły na dolne i górnej szczęce. Drugie zęby trzonowe umiejscowione są najgłębiej, wyrastają najpóźniej i to one przy wyrzynaniu się mogą powodować pewne dolegliwości.

Kiedy dziecko ma już wszystkie mleczaki, tym bardziej należy dbać i uczyć dziecko samodzielnego dbania o higienę jamy ustnej. Każdy z zębów ma teraz swojego sąsiada, tym łatwiej więc resztki pokarmu zalegają między nimi. Proste ruchy w górę i w dół powinny wystarczyć do dostatecznego wyczyszczenia zębów. Jeszcze skuteczniejsza będzie szczoteczka elektryczna, której używanie będzie dodatkowo nie lada atrakcją dla malucha. Należy przypilnować, aby tylne zęby były czyszczone równie dokładnie jak przednie. Najważniejsze jest mycie zębów przed snem, aby resztki jedzenia nie zalegały w buzi przez całą noc. Równie ważne jest mycie zębów po śniadaniu. Powinniśmy zadbać o to, aby ta czynność weszła dziecku w nawyk. Po pozostałych posiłkach, jeżeli dziecko nie umyje zębów, dobrze jest, jeżeli chociaż przepłuka buzię wodą. Nie jest odkryciem fakt, iż najbardziej szkodliwe dla zębów są słodycze, a najbardziej toffi i lizaki. Jeżeli pozwalacie dziecku na słodycze, pamiętajcie, aby dopilnować żeby zjadło całą porcję na raz, a nie na raty.

Najkorzystniejszy natomiast wpływ na szkliwo zębów mają związki fluoru, które chronią przed żrącym działaniem kwasów, które otwierają drogę bakteriom próchnicznym. Jeżeli nie wiemy, jaka jest zawartość fluoru w naszej wodzie pitnej, możemy uzyskać taką informację w lokalnym ośrodku sanitarno-epidemiologicznym. Wówczas łatwiej będzie zadecydować czy należy dodawać do wody tabletki fluoryzujące czy nie. Najczęściej jednak wystarczy systematyczne używanie pasty fluoryzującej. Jeżeli szkliwo dziecka jest wyjątkowo mało odporne, lekarz dentysta powinien zalecić dodatkowe zabiegi fluoryzujące.


Czy pojawienie się pierwszych ząbków jest sygnałem do odstawienie butelki lub piersi?

Maj 23, 2011

Pierwszy ząbek uwypukla się w dziąśle jako mały, blady guzek na długo przed tym, zanim wyjdzie na zewnątrz. Kiedy przebije się już przez skórę, okaże się bardzo ostry. Bardzo często pojawienie się pierwszego ząbka u dziecka interpretowane jest, jako oznaka tego, że przyszedł czas, aby odstawić dziecko od piersi czy butelki. Bardzo niesłusznie. Nie ma powodów, aby bać się tego, że jeden lub nawet dwa ząbki na dole są w stanie zagrozić brodawce. Aby dziecko mogło ugryźć potrzebna by mu była para również na górze, aby faktycznie miały one funkcję siekaczy. Miną jeszcze miesiące zanim dziecko faktycznie będzie w stanie ugryźć.

Pamiętać należy również o tym, że dopóki smoczek czy brodawka są głęboko w buzi niemowlaka, czyli w prawidłowej pozycji do ssania, niemowlę nie może ugryźć, ponieważ przez układ szczęk jest to po prostu niewykonalne. Gryzienie staje się więc problemem tylko wtedy, gdy mały przestaje na moment ssać, a zaczyna się po prostu bawić. Wówczas należy zabrać czy to smoczek czy pierś z jego buzi i powiedzieć stanowcze „nie”. Po chwili znów dać dziecku pierś do possania i powtórzyć jeżeli znów zacznie się bawić. Jeżeli będziemy konsekwentni, po tygodniu takich praktyk dziecko oduczy się gryzienia podczas karmienia.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.